BKS - Pniówek Pawłowice Śląskie. Kolejny remis Stali.
Mecz BKS Stal z Pniówkiem miał dwa oblicza. W pierwszej połowie zdecydowanie lepsi byli gospodarze, w drugiej goście.
BKS Stal – Pniówek Pawłowice Śląskie 2:2 (2:0)
Bramki: 3' Antczak, 33' Kocur – 66' Majsner, 80' Halama
BKS: Zieliński – Gęsikowski, Boczek, Rucki I, Suda (72. Sieńkowski), Zdolski, Czaicki (77. Jurczak), Antczak, Wawrzyniak (83. Pęszor), Rucki II, Kocur
Pniówek: Podolak, Halama (83. Sieniawski), Goik, Szwarga, Oszek, Stramski, Kałka (65. Karczmarczyk), Tkocz, Szczyrba, Majsner, Mazurek
Żółte kartki: Czaicki – Halama, Goik
W odmiennych nastrojach przystępowali do sobotniego meczu drużyny BKS Stal i Pniówka Pawłowice Śląskie. Bielszczanie we wtorkowym spotkaniu Pucharu Polski ŚZPN strzelili Góralowi cztery gole, a Pniówek nieoczekiwanie w potyczce ze Szczakowianką stracił aż pięć nie strzelając przy tym żadnej bramki. Jedyną niewiadomą było to, czy bielszczanie wytrzymają grę na wysokim poziomie przez cały mecz. Wszak w ostatnich tygodniach grają bardzo często (wtorek-sobota), a w ostatni wtorek oprócz zwykłych 90 minut, musieli grać także dogrywkę.
W 3. minucie bramkę na 1:0 zdobył kapitan Stali Łukasz Antczak. Chwilę wcześniej bielszczanie przeprowadzili ładną akcję prawą stroną, a piłkę swojemu kapitanowi wyłożył Marcin Czaicki. Bielszczanie nadal atakowali i byli bliscy powyższenia prowadzenia. Najpierw w 17. minucie bliski szczęścia był Tomasz Wawrzyniak, ale jego strzał z najwyższym trudem obronił Podolak. Kilka minut później główkował Damian Zdolski, ale jego strzał przeszedł minimalnie obok bramki. W 33. minucie było już 2:0, a na listę strzelców wpisał się Marcin Kocur. Piłka po jego strzale głową odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do bramki.
W drugiej części gry gospodarze nie zamierzali spoczywać na laurach. Na bramkę Pniówka sunęły groźne ataki, a bramkarz gości co chwilę musiał wykazywać się swoimi umiejętnościami. Swoje okazje miał również Pniówek. W 56. minucie Mateusz Majsner nie wykorzystał 100% okazji, gdyż jego strzał z dwóch metrów świetnie obronił Zieliński. Niestety z każdą minutą bielszczanie mieli coraz mniej sił, a znać o sobie dawał mecz z Góralem. W 66. minucie później lepszy okazał się już napastnik gości, który strzałem głową zdobył kontaktowego gola. Po kolejnych dziesięciu minutach piłka po strzale Majsnera znów znalazła się w bramce gospodarzy, ale sędzia zauważył faul napastnika gości na obrońcy Stali. W 80. minucie Pniówek doprowadził do remisu, a na listę strzelców wpisał się Halama. Od tego momentu obie drużyny próbowały przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, ale nie udało się to żadnej z nich. Spotkanie zakończyło się więc remisem 2:2.







